Służebności przesyłu nie można było nabyć z mocy prawa

Służebności przesyłu nie można było nabyć z mocy prawa

 

W dniu 5 czerwca 2018 roku Sąd Najwyższy w składzie siedmiu sędziów wydał bardzo istotną uchwałę w sprawie o sygn. akt III CZP 50/17, która chyba raz na zawsze rozstrzygnęła spory dotyczące tzw. służebności przesyłu z mocy prawa. Aby jednak dobrze zrozumieć sens i wagę tej uchwały, należy najpierw cofnąć się o dwa lata wstecz.

 

Otóż w 2016 roku Sąd Najwyższy wydał trzy postanowienia, które spowodowały niemały zamęt w „świecie” służebności przesyłu. Wszystkie postanowienia odnosiły się do sytuacji, w której urządzenia przesyłowe zostały wybudowane przez przedsiębiorstwo państwowe przed 1989 rokiem na gruntach stanowiących w dacie budowy własność Skarbu Państwa.

 

W rozstrzygnięciach tych, wydanych odpowiednio w dniach 12 maja 2016 roku w sprawach o sygn. akt IV CSK 509/15 i IV CSK 510/15 oraz w dniu 17 czerwca 2016 roku w sprawie o sygn. akt IV CSK 531/15, Sąd Najwyższy stwierdził, że we wskazanej sytuacji:

 

  • przedsiębiorstwa państwowe z dniem 7 stycznia 1991 roku nabywały własność urządzeń przesyłowych posadowionych na gruntach państwowych (wcześniej urządzenia te pozostawały własnością Skarbu Państwa),

 

oraz jednocześnie

 

  • nabywały z mocy prawa tytuł prawny do dalszego, nieodpłatnego korzystania z tych gruntów na potrzeby użytkowania urządzeń, w postaci służebności gruntowej o treści odpowiadającej służebności przesyłu.

 

O ile pierwsze z tych spostrzeżeń nie wzbudziło większych wątpliwości (gdyż oparto je na „wiekowej” uchwale Sądu Najwyższego z dnia 18 czerwca 1991 roku w sprawie o sygn. akt III CZP 38/91, mającej moc zasady prawnej), o tyle już drugie z nich stanowiło wręcz rewolucję. Do tej pory bowiem w orzecznictwie Sądu Najwyższego raczej jednolicie przyjmowano (wyjąwszy odosobnione głosy, wskazujące na niekonstytucyjność takiej konstrukcji prawnej), że przedsiębiorstwa państwowe i ich następcy prawni mogli taką służebność gruntową nabyć jedynie w drodze zasiedzenia. Nabycie służebności w tym trybie było uzależnione od tego, czy od momentu uwłaszczenia się przedsiębiorstwa państwowego na urządzeniach przesyłowych upłynął odpowiedni okres czasu, wynoszący – w zależności od przyjęcia przez sąd dobrej lub złej wiary po stronie przedsiębiorstwa – 20 lub 30 lat. To zaś oczywiście powodowało, że przedsiębiorcy, aby uzyskać sądowe stwierdzenie nabycia służebności przez zasiedzenie – musieli się namęczyć, aby te okoliczności wykazać. Wszystkie te trudności odpadałyby natomiast w razie przyjęcia poglądu, iż już w dniu 7 stycznia 1991 roku przedsiębiorstwa państwowe nabywały służebność z mocy samego prawa – i w tym sensie wspomniane na wstępie orzeczenia Sądu Najwyższego stanowiły wyłom w dotychczasowej, utrwalonej już linii orzeczniczej.

 

I tu wracamy do meritum, tj. do wspomnianej na wstępie uchwały Sądu Najwyższego z dnia 5 czerwca 2018 roku w sprawie o sygn. akt III CZP 50/17. Otóż w przedmiotowej uchwale Sąd Najwyższy zdecydowanie zanegował opisaną wyżej, nowatorską koncepcję dotyczącą nabycia służebności przesyłu z mocy prawa. Teza uchwały nie pozostawia w tej mierze żadnych wątpliwości:

 

„Nabycie przez przedsiębiorstwo państwowe – na podstawie ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o zmianie ustawy o przedsiębiorstwach państwowych (Dz.U. z 1991 r. Nr 2, poz. 6) – własności urządzeń przesyłowych posadowionych na nieruchomościach należących do Skarbu Państwa nie spowodowało uzyskania przez to przedsiębiorstwo z mocy prawa służebności gruntowej o treści odpowiadającej służebności przesyłu obciążającej te nieruchomości.”

 

Jak uzasadnił to Sąd Najwyższy?

 

Po pierwsze, zwrócono uwagę, że pogląd, jakoby z dniem 7 stycznia 1991 roku przedsiębiorstwa państwowe nabywały nie tylko własność urządzeń, ale i prawo do korzystania z gruntu, nie znajduje oparcia w przepisach prawa. Art. 1 pkt 9 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 roku, na który powoływały się w tym zakresie składy Sądu Najwyższego orzekające w sprawach o sygn. akt IV CSK 509/15, IV CSK 510/15 i IV CSK 531/15, zdaniem składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego zwyczajnie nie daje podstawy do tak szerokiej interpretacji. Przepis ten traktuje bowiem jedynie (zresztą też nie wprost) o uwłaszczeniu się przedsiębiorstw na mieniu będącym do tej pory w ich dyspozycji, natomiast o nabyciu służebności nie wspomina ani słowem. Jak zaś trafnie zauważył Sąd Najwyższy, gdyby ustawodawca chciał przewidzieć taką służebność, to na pewno zawarłby w treści przepisu stosowne wskazówki.

 

Po drugie, wspomnianej koncepcji sprzeciwia się tzw. zasada zamkniętego katalogu ograniczonych praw rzeczowych. Zgodnie z tą zasadą, ograniczone prawa rzeczowe (do których należy m.in. służebność gruntowa o treści odpowiadającej służebności przesyłu) mogą powstać wyłącznie w jeden ze sposobów wymienionych wprost w ustawie. Tymczasem obowiązujące przepisy nie przewidują (ani nigdy nie przewidywały), aby wspomnianą służebność można było nabyć z mocy prawa.

 

Po trzecie wreszcie, Sąd Najwyższy zauważył, że akceptacja poglądu dopuszczającego nabycie służebności z mocy prawa podważałaby dotychczasową, wieloletnią linię orzeczniczą tego Sądu, zgodnie z którą posiadanie wykonywane przez przedsiębiorstwa państwowe w stosunku do urządzeń wybudowanych przed 1989 roku na gruntach państwowych mogło prowadzić do nabycia służebności przez zasiedzenie. To zaś w konsekwencji osłabiałoby spójność i przewidywalność orzecznictwa.

 

Podsumowując, omawiana uchwała Sądu Najwyższego powinna mieć ten skutek, że po burzliwym okresie lat 2016 – 2018, w którym kontrowersyjna koncepcja „służebności przesyłu z mocy prawa” zyskiwała na popularności, obecnie nastąpi powrót do wcześniejszej linii orzeczniczej, akcentującej dopuszczalność nabycia takiej służebności w drodze zasiedzenia. Co jest oczywiście dobrą wiadomością dla właścicieli nieruchomości, a nieco gorszą dla przedsiębiorców przesyłowych.

 

Na marginesie wskazać należy, że w uchwale z dnia 5 czerwca 2018 roku Sąd Najwyższy odmówił udzielenia odpowiedzi na drugie z przedstawionych mu pytań prawnych, a mianowicie czy przedsiębiorstwo przesyłowe, jako posiadacz o służebności gruntowej o treści odpowiadającej służebności przesyłu, pozostawało w dobrej czy w złej wierze oraz w jakiej dacie rozpoczynał się bieg terminu zasiedzenia tej służebności na rzecz tego przedsiębiorstwa. Sąd Najwyższy wyjaśnił, że tego rodzaju kwestie powinny być za każdym razem rozważane z uwzględnieniem okoliczności konkretnej sprawy, nie mają one zatem charakteru uniwersalnego, a tylko taki charakter zagadnienia umożliwia jego rozstrzygnięcie w drodze uchwały.

 

 

 

radca prawny Jakub Jędrzejewski

 

2019-04-02T06:08:58+00:00 Uncategorized|0 komentarzy

About the Author:

Zostaw komentarz